promiennica Najczęściej winą może być nieleczony ząb. Ale może się zdarzyć, że przyplącze się do nas promiennica.

Nazywana jest ona aktynomykozą objawia się, jako powoli rosnący twardy guz w okolicy szczęki rzadziej twarzy lub szyi. W miarę jak choroba będzie postępowała może dojść do pojawienia się an skórze czerwono fioletowych guzków z wyglądu przypominających czyraki. Mają one skłonność do pękania tworząc tym samym owrzodzenia. Można zaobserwować tkliwość i powiększenie okolicznych węzłów chłonnych. Czasem dochodzi też nieplanowane chudnięcie i gorączka. Najczęściej przyczyną jest bakteria, która występuje normalnie w jamie ustnej nosie i gardle. Do zachorowania potrzebny jest najczęściej jakiś uraz np. po wyrwaniu zęba. Ale do tej choroby może też dojść w wyniku zaniedbań higieny jamy ustnej. Bakteria ta należy do grupy beztlenowców, nie lubią one tlenu, dlatego najczęściej rozwijają się w tkankach. Choroba ta trzy krotnie częściej atakuje mężczyzn i nie wiadomo, dlaczego. Zaobserwowano jedynie, że do choroby przyczynia się niedożywienie. Choroba ta może mieć tez ogniska w innych narządach takich jak płuca, sercu itd. W takiej sytuacji diagnoza jest bardzo trudna, bo objawy mogą przypominać wiele innych chorób. Nieleczona może rozprzestrzeniać się na skórę głowy a nawet atakować usta czy oczy. Nieleczona prowadzić może do miejscowego zaniku kości i zapalenia opon mózgowych. Do wizyty u lekarza powinno nas skłonić czyrakowe zmiany na skórze lub powiększający się guz. Lekarz na wstępie powinien wykluczyć inne choroby takie jak świnka czy zapalenie węzłów chłonnych. Trzeba też pobrać wydzielinę z przetoki lub wykonać biopsję guza. Najczęściej leczenie polega na chirurgicznym usunięciu guza albo jego drenażu. Potem podaje się dożylnie antybiotyki. Jeśli choroba zdąży przejść do stanu zaawansowanego to leczenie może wymagać łykania antybiotyków nawet przez rok. Czasem by skrócić terapie można pacjenta poddawać działaniu tlenu w wysokich stężeniach. Bakteria tą jest dość trudno się zarazić od chorej osoby.